Życzenia

22:22 1 Comments A+ a-


Najserdeczniejsze życzenia

zdrowych, radosnych,

rodzinnych i spokojnych

Świąt Wielkanocnych

 smacznego jajka

i mokrego ( w tym wypadku śnieżnego) dyngusa.


Życzy Kropka. ;))

McDusia

15:00 10 Comments A+ a-




Tytuł : McDusia

Autor : Małgorzata Musierowicz

Wydawnictwo : Akapit Press

Liczba stron : 292

Cena na okładce : 29,90 zł.

Ocena : 4/6





 Tak się złożyło, że choroba przygwoździła mnie do łóżka. Wszystko mnie swędzi, mam stan podgorączkowy, a po całym łóżku tarzają się zużyte chusteczki. Tragedia, tragedia. Już od sześciu dni nie miałam konaktu ze światem zewnętrznym, nie licząc krótkich odwiedzin M. i nie zawodnego internetu. W tych trudnych chwilach towarzyszyła mi książka i pomagała przetrwać przez ten paskudny czas. Już kiedyś miałam do czynienia z literaturą pani Musierowicz. Kilka lat temu zaczytywałam się w niej bez pamięci. Stało się tak, że odłożyłam Jeżycjadę na dłuższy czas, by teraz wrócić do niej przy najnowszej książce z serii.

Zagościłam znów w obszernej, serdecznej i pełnej rozmów kuchni przy Rosvelta. Usiadłam przy drewnanym stole i w tempie natychmiastowym zostałam ugoszczona iście królewską herbatką i ciastem drożdżowem Gabrysi. Ta część Jeżycjady pozwala znów zajrzeć do przyjaznego domu Borejków, akurat w okresie świąt Bożego Narodzenia, gdy trwają przygotowania do ślubu Laury i Adama. W między czasie odwiedza ich również Magdusia - jedna z córek bliźniaczek Kreski - a musicie wiedzieć, że wprowadzi tu ona dużo zamieszania!  Dzięki naszej nierozgarniętej, bezkomromisowej Idzie do nowo przybyłego gościa przylgnęło przezwisko McDonaldusia. A to z powodu jej upodobania do niezdrowego jedzenia. Ida bez przerwy jej to wypomina i prawi złośliwe aluzje. Ale musicie wiedzieć, że miłości Magdy do frytek jest w pełni ( choć dziwacznie) uzasadniona. Okazuje się też, że ma ona wiele innych tajemnic.

A co z rodzinnym fatum ślubnym? I do tego przyczyni się przyjazd Magdusi! Laura - w pełni opanowana i pewna swego wierzy, że ominie ją słynny, nieszczęsny los borejkowych panien młodych. W przeciwieństwie do reszty rodziny, która na wszelki wypadek zakupiła nawet dwie pary ślubnych pantofelków. Gabrysia - jak to Gabrysia - chciałaby  wszystko zaplanować i zorganizować. Niestety, a może na szczęście Laura jej na to nie pozwala.

Nie wiem, nie wiem. Nie mam pojęcia jak pani Musierowicz to robi... A dokładniej : na samym początku książki wcale nie byłam do niej przekonana. Już zapomniałam jakiego to wyniosłego języka używa Ignacy Borejko, ile cytatów pada w słonecznej kuchni z utworów z którymi ja nigdy styczności nie miałam, jakie rozległe i szczegółowe opisy Poznania można znaleźć w Jeżycjadzie. Strasznie mnie to denerwowało. To dumne słownictwo strasznie irytowało i nie dawało mi spokoju. Ale z każdą kartką nie mogłam się oderwać i z wielką chęcią wracałam do "McDusi". Czytało mi się ją o wiele lepiej niż książki łatwo pisane i z wartką akcją. To nie pojęte - książki Musierowicz zupełnie zaprzeczają moim upodobaniom, a jednocześnie chętnie do nich wracam!


Zapraszam was na autorską stronę pani Małgorzaty Musierowicz: www.musierowicz.com.pl
Warto zajrzeć tam do Ksiegi Gości, gdzie moża porozmawiać z samą autorką, zadać jej kilka pytań. Organizują tam też "Kącik zagadek literackich" - nie będę się rozdrabniać, ale naprawdę fajna sprawa. Ogólnie cała strona MM jest genialnie zorganizowana, a dzięki sympatycznym odwiedzającym czuję się jakbym przebywała w wirtualnej kuchni Borejków! ;)


A tu podzielę się z wami drzewem genalogoicznym, które bardzo mi pomogło w przypominaniu sobie podstawowych związków w tej rodzinie. Źródło




Ciekawostki : 


W Polsce są 634 osoby o nazwisku Borejko.

Poznań Borejków <-- Tu możecie podpatrzeć Borejkowy świat.

W przygotowaniu jest już dzwudziesta część serii, książka pt. "Wnuczka do orzechów". Na podanej wyżej stronie Małgorzaty Musierowicz można znaleźć już jej okładkę.

Dziennik Bridget Jones

10:21 8 Comments A+ a-




Tytuł : Dziennik Bridget Jones

Autor : Helen Fielding

Wydawnictwo : Zysk i S-ka

Liczba stron : 236

Cena na okładce : 20 zł.

Ocena : 5/6

Przy żadnej innej książce się tak nie śmiałam. ;))

Czy nie jest pocieszająca świadomość, że nie jesteśmy samotne w nieudolnych próbach rzucenia palenia, pozbycia się swojej nadwagi i znalezienia faceta który nie jest alkoholikiem/pracoholikiem/związkofobem/żonaty/mizgoginem/megalomanem/szowinistą/emocjonalym popaprańcem/zboczeńcem?

Bridget Jones to już legenda, ikona singielek i ulubiona bohaterka milionów kobiet. Niekonsekwentna, nierozgarnięta i lekkomyślna - typowa kobieta marząca o księciu na białym koniu i namiętnym, nigdy nie gasnącym uczuciu. Po rozpoczęciu się kolejnego roku, Bridget znów uświadamia sobie, że koniecznie musi zmienić coś w swoim życiu, bo skończy jako stara, pomarszczona panna zjedzona przez owczarki alzackie.



Zakompleksiona trzydziestolatka często organizuje feminstyczne spotkania z przyjaciółmi - Sharon, Jude i Tomem ( jest gejem ) na których towarzyszą im nieodłączne Silk Cuty  i Krwawa Mery.





Dziennik Bridget Jones to niesamowicie zabawna książka, która na pewno wywoła nie jeden atak śmiechu u czytelnika. Pamiętnik jest pisany lekko i łatwo się go czyta. Co prawda zdecydowanie się różni od tego, co zazwyczaj czytam i była to przyjemna odskocznia od "ciężkich książek".





Kilka lat po wydaniu książki, powstał też film na jej podstawie z Renée Zellweger w roli głównej. 
Jak to w filmie kilka wątków pominięto, kilka dodano, kilka przekształcono. Ale przyznaję, że mimo to nie potrafię powiedzieć co jest lepsze : film czy książka. Przy obydwóch zaśmiewałam się w głos, co zdarza mi się nie często. Na chandrę, gorsze dni czy nudne, zimowe wieczory gorąco polecam przygody przezabawnej Bridget Jones czy to w formie dziennika czy filmu. 






Ciekawostka:
Na aukcji dobroczynnej sprzedano majtki Bridget Jones za 2 tysiące funtów, na majtkach znalazł się autograf Hugh Granta..

Pierwszy, blogowy stosik

16:16 5 Comments A+ a-

Możecie zauważyć, że mój blog dynamicznie się rozwija - z czego jestem bardzo dumna! Motywujecie mnie do dalszej pracy poprzez komentarze i dodawanie mnie do obserwowanych. Zmieniłam też wygląd bloga - jak mi się zdaje na lepsze. Jest chyba bardziej przejrzysty. A Wy jak sądzicie? 


Przyszedł więc też czas na mój pierwszy, blogowy stosik. ;)) Ostatnio odwiedziłam bibliotekę i zdobyłam takie książki : 




1.Dziennnik Bridget Jones - Helen Fielding
2. Chirurg - Tess Gerritsen
3. Noce w Rodanthe - Nicholas Saprks
4. McDusia - Małgorzata Musierowicz
5. Rozważna i romantyczna - Jane Austen
6. Cień Wiatru - Carlos Ruzin Zafon
6. Dom nad rozlewiskiem - Małgorzata Kalicińska



"Dziennik Bridget Jones" już przeczytałam, czeka tylko na recenzję i zaraz zabieram się za McDusię. A która książka ma się pojawić na trzecim miejscu? Doradźcie. ;)

Karuzela uczuć

19:35 10 Comments A+ a-

Tytuł : Karuzela uczuć

Autor : Jodi Picoult

Wydawnictwo : Prószyński i S-ka

Liczba stron :  509

Cena na okładce : 32 zł.

Ocena : 4-/6


Z twórczością Jodi spotkałam się nie raz. Tym razem jednak towarzyszyły mi nieco odmienne uczucia.






Rodziny Harte i Gold od zawsze był z sobą kojarzone. Ich przyjaźń trwała od osiemnastu lat - mieszkali po sąsiedzku, a ich dzieci stały się nie rozłączne już od niemowlęcia. Cokolwiek robiła Emily to samo robił Chris i odwrotnie, jeżeli Chris zdarł sobie kolano - Emily płakała. To co ich łączyło można nazwać fuzją. "Umysły i osobowści tych dwojga tak się ze sobą stopiły, że w zasadzie  przestały się od siebie różnić. Wyrośli w takiej bliskości, że nie potrafiliby bez siebie funkcjonować. Wszystko co przydarzyło się jednemu z nich, odbijało się także na drugim."


Pewnej nocy w obu sąsiedzkich domach nocną ciszę rozrywa dźwięk telefonu. Pada na nich straszliwy cios, a ich przyjaźń, małżeństwa i życie zostają poddane próbie. Emily zmarła od postrzału w głowę, ranny Chris leży w szpitalu. Pojawia się pytanie - Czy to morderstwo czy niedane rozszerzone samobójstwo? I to pytanie zmienia wszystko. Całe ich życie zostaje diametralnie zmienione. I nic nie przywróci tego co było kiedyś. Nie można cofnąć czasu.

Chris nagle zrozumiał, że jeśli Emily się zabije, to on umrze. Może nie natychmiast, może nie od tej oślepiającej fali bólu, ale tak się stanie. Nie da się długo żyć bez serca.

Przy czytaniu tej książki pytania nasuwają sie same. Zastanawiamy się jak dużo można zrobić dla swojej miłości, nurtują nas zagadnienia o tematyce samobójstwa, depresji, nastoletnich problemów, seksu, aborcji oraz przyjaźni. Jodi Picolut otwiera nam oczy na wiele spraw. Uświadamia nas, że wiele rzeczy wcale nie wygląda tak jak byśmy to sobie wyorbażali.


Jak mógłby wytłumaczyć komuś, kto nigdy jej nie widział, że zawsze pachniała deszczem albo, że żołądek skręcał mu się w supeł, kiedy patrzył, jak rozpuszcza warkocz? Jak opisać, co czuł, kiedy kończyła za niego zdanie, kiedy kubek, z którego razem pili, obrałaca tak, żeby położyć usta na tym samym miejscu, co on? Jak wyjaśnić, że czy to w szkolnej szatni, czy pod wodą, czy w lasach Maine, dopóki była z nim Emily, czuł się jak w domu?

Książka Jodi Picoult jak każda - była wstrząsająca, poruszająca i niesamowita. Niestety muszę powiedzieć, że nie była jedyna w swoim rodzaju. Opis Jordana - obrońcy Chrisa, samotnego ojca i współpracującej z nim oszałamiająco pięknej pani detektyw niebezpiecznie mocno przypomina mi trójkę bohaterów książki pt. "Czarownice z Salem Falls". Natomiast rozpad wieloletniej, kobiecej przyjaźni kojarzy mi się z inną powieścią Jodi Picoult - "Krucha jak lód". Ponadto jakoże nie pierwszy raz stykam się z jej twórczością książka okazała się dla mnie niesamowicie przewidywalna i z łatwością odgadłam dalszy tok wydarzeń. Pod względem oryginalości na tej książce bardzo sie zawiodłam.






Żeby mieć porówanie obejrzałam adaptację filmową tej książki stworzoną w 2002r.
Pomijają tam wiele wątków, przedstawiają nieco inny tok wydarzeń i przede wszystkim bohaterowie wyglądają i zachowują się zupełnie inaczej niż to sobie wyobrażałam. Film nie potrafi oddać tego napięcia i wzruszenia które czuje się podczas czytania powieści. Jeżeli ktoś z Was chciałby obejrzeć ten flm proponuję najpierw przeczytać książkę.
Gdyby ktoś mał problemy ze znalezienem filmu w internecie, służę pomocą. ;)







Pozdrawiam, Kropka.

PS: Serdecznie zapraszam na blog mojej koleżanki, bez której krótko mówiąc tego bloga chyba by nie było. Wiele jej zawdzięczam. Dzięki Ci, Jula. :*
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Szukaj na tym blogu