Koronkowa robota, Pierre Lemaitre

11:39 7 Comments A+ a-


Gdy byłam mała, bałam się potworów. Duchów, różowego gluta lejącego się z wanny w Pogromcach Duchów, demonów, które opętały Emily Rose i wszystkiego, co podsuwała mi wyobraźnia najstraszniejszego. Znaczniej później zaczęłam zauważać, że prawdziwe zło nie tkwi w nadprzyrodzonych siłach, a w ludziach. Ludziach, których mijam z uśmiechem na ulicy, którym podaję książkę, bo wypadła im na ławce. Kiedyś miałam przez to niezłego świra. Bałam się, bo nie wiedziałam czy można komukolwiek ufać, bo wiedziałam, że ludzka psychika zaskakuje w najmniej przyjemne sposoby, że mogą dziwić własne myśli i czyny. Dlatego nie czytam kryminałów, bo boleśnie o tym przypominają. Szczególnie ten. 

Od pierwszych stron Pierre Lemaitre serwuje nam z francuską dostojnością sporą porcję emocji. Wykreowana przez autora rzeczywistość jest brutalna. Chociaż to słowo wydaje się być zabawnie delikatne i nieodpowiednie do określenia rozczłonkowanych ciał przybitych do ścian. Sceny są naprawdę cholernie makabryczne, a autor skrupulatnie dobierając słowa opisał je do bólu realistycznie. Pojawią się przed oczami w najmniej chcianym momencie - na spacerze, w łazience i gdy siedzę sama w domu. 

Głównym bohaterem jest komisarz paryskiej policji - Camille Verhoeven. Nie jest to typowy stróż prawa, wyróżnia go przede wszystkim osobowość i wzrost. Będąc nieprzeciętnie niskim mężczyzną niejednokrotnie
spotkał się z pogardliwym spojrzeniami i komentarzami. Jednocześnie właśnie dzięki takim zachowaniom jego charakter stał się żelazny, a on sam poważany w całej Francji. Społeczeństwu dał się poznać jako nieugięty mężczyzna z zasadami, natomiast prywatnie rozczula go jego żona z krągłym brzuchem, nosząca pod sercem ich wspólne szczęście. 
Ostatnie dwa miesiące ciąży to czas, który Camille powinien w pełni poświęcić Irenè, jednak na skutek wydarzeń w pracy przebywają ze sobą coraz mniej. Tym bardziej, że każdy krok komisarza śledzi wyjątkowo wścibski i nadgorliwy dziennikarz. Ostatnie, wyjątkowo okrutne morderstwo spędza mu sen z powiek, zakrząta myśli i zabiera codzienność. Zabójca inspirując się klasycznymi kryminałami morduje kolejne ofiary na wzór zbrodni opisanych między innymi w "Czarnej Dalii" czy "American Psycho". 
Nie da się ukryć, że to bardzo trudna sprawa. Sprawca pozostawia miejsca zbrodni bez żadnych swoich śladów, a każdy szczegół, przedmiot jest ściśle przemyślany. Lemaitre opisał to wszystko bardzo skrupulatnie, szczegółowe opisy miejsc zbrodni mogą przerazić bardziej wrażliwych czytelników, ale na pewno wywrą też spore wrażenie na innych. Autor zdaje się cały czas współpracować z odbiorcą. Opisuje kolejne kroki w śledztwie, szczegółowo przedstawia tok myślenia Camille'a. 

Na pytanie czy ta książka jest warta uwagi, chyba nie powinnam odpowiadać. Nudziła mnie i przerażała. Kryminał to nie jest gatunek, który mi odpowiada. Jednak muszę przyznać, że zakończenie potrafiło spowodować u mnie szybsze bicie serca, na chwilę zabrać oddech. Wyścig z czasem był momentem, który przykuł mnie do książki i nie pozwalał się oderwać dopóki nie przeczytałam ostatniego zdania.


Wbijajcie na ankietę i wypełnijcie ją prooszę, bo to dla mnie BARDZO ważne. Chcę lepiej blogować. Dla Was i dla siebie. ;)
KLIK

  

7 komentarze

Write komentarze
27 lipca 2015 12:27 delete

Cześć :) widzisz, a dla mnie kryminały to podstawa! Raz w roku w czasie wakacji robię sobie urlop od bardziej wymagającej literatury i zabieram się za czytanie lekkiej, babskiej książki. Obecnie u mnie na pulpicie książki Katarzyny Michalak, która pisze takie lekkie kobiece opowiastki z dużą ilością przyrody w tle :) Polecam ci książki z serii "Cmentarza zapomnianych książek" Zafona jest to trylogia genialnych powieści osadzonych w realiach XX wiecznej Barcelony z wątkiem miłosnym, intrygą i skomplikowanymi relacjami międzyludzkimi :)

Reply
avatar
27 lipca 2015 13:05 delete

To było moje pierwsze spotkanie z autorem i zapewne nie ostatnie. Uwielbiam kryminały a ten był krwisty, esencjonalny, wyśmienity :)
Pozdrawiam serdecznie :)

Reply
avatar
27 lipca 2015 13:21 delete

Bardzo fajnie blogujesz! Będę zaglądać częściej.
Zapraszam do siebie. Będzie mi bardzo miło jeśli skomentujesz i zaobserwujesz. http://aleksandrabloguje.blogspot.com/

Reply
avatar
27 lipca 2015 13:32 delete

Ja nawet lubię kryminały, chociaż chyba bardziej fantastykę. Dobry kryminał naprawdę trudno jest napisać i ciężko też go wypromować. Teraz sporo jest takich książek. Skoro mówisz, że nudna to nie zapisuję na moją listę "Must read". Pozdrawiam!

Reply
avatar
27 lipca 2015 19:03 delete

To książka dla mnie, przepadam za kryminałami :) Zwłaszcza jeśli rzecz dzieje się we Francji :)

Reply
avatar
27 lipca 2015 19:06 delete

To książka dla mnie, przepadam za kryminałami :) Zwłaszcza jeśli rzecz dzieje się we Francji :)

Reply
avatar
Alicja P.
AUTHOR
28 lipca 2015 09:58 delete

A ja czytałam tego autora ,,Alexa" i byłam zachwycona, także na pewno sięgnę po kolejne książki Lemaitre w tym ,,Koronkową robotę" :)

Reply
avatar

Dziękuję za komentarze. Każdy z nich jest dla mnie bardzo ważny i motywuje mnie do dalszej pracy. ;)

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Szukaj na tym blogu