Neuland

Tytuł : Neuland
Autor : Eshkol Nevo
Liczba stron : 619
Cena z okładki : 49,90
Wydawnictwo : Muza
Ocena : 6/6
Nie zliczę ile razy spotkałam się z niechęcią do długich książek. Jak często słyszałam, że "takie książki mnie przerażają", "są za długie", "nie dam rady", "pewnie nudna"? Przyznam, że i ja nierzadko z premedytacją omijałam w bibliotece grubsze książki. Nie wiem jak zmienić nasze przekonania. Co zrobić, żebyśmy chętniej sięgali po opasłe książki? Wyobraźmy sobie, że przenosimy się w czasie, do debiutu Jodi Picoult, Stephena Kinga czy też Joanne Rowling. Do księgarń trafiła pierwsza książka któregoś z nich, która jest nieco zbyt nieśmiało promowana. Przechodzimy pospiesznie w księgarni obok tej książki, bo jest dla nas za gruba... Nie pozwoliliśmy się wybić prawdziwemu talentowi. A jeśli i teraz mijamy książki autorów w których drzemie niesamowity potencjał? Właśnie. Byłam w szoku, gdy zobaczyłam na lubimyczytac.pl jak mało osób czytało "Neuland". Wiem, że to trochę przekłamany obraz, ale mimo wszystko... Szkoda. Musicie wiedzieć, że to książka naprawdę warta uwagi.
Dori jest nauczycielem historii, ma żonę z którą już nie łączy go to, co kiedyś i aspołecznego syna, którego kocha całym sercem. Naszemu bohaterowi jest ciężko po śmierci matki, z którą rozumiał się bez słów. Jego ojca jednak, całego zżera tęsknota za nią. By ulżyć w swojej duszy rusza do Ameryki Południowej i nagle, w pewnym momencie swojej podróży urywa kontakt z rodziną. A Dori, jako syn, ma za zadanie go odnaleźć.
W tym samym czasie Inbar odwiedza swoją matkę w Niemczech, próbują odnowić, polepszyć swoje kontakty. Jednak po spotkaniu z mamą, nadal czuje, że uciska ją przeszłość. Czekając na samolot do Izraela, pod wpływem impulsu zakrapianego "delikatnie" alkoholem przebukowała bilet zmieniając kierunek lotu na Amerykę Południową. Tam spotyka Doriego.
Od tego czasu ich historie splatają się w warkocz kolejnych wydarzeń.
Neuland jest powieścią o miłości, ale nieszablonową. Nie ma tam porywów namiętności, z rzadka trafia się jakiś pocałunek, a mimo to... jest pełna czułości. Przeplata się tu miłość, czułość partnerska i rodzinna, z takimi też zawodami i wyrzutami. Czytelnik wyczuwa też bolejącą stratę, wewnętrzną samotność i niezrozumienie każdego z bohaterów. Wszystko jest opowiadane w idealny, nienachalny sposób. Czytelnika ciągnie do tej historii, bo znajdziemy tam wartką akcję z miłym akcentem opisu przeżyć wewnętrznych. Czytając "Neuland" dowiadujemy się również dużo o Izraelu, wojnie, kibucach, roli Polski w historii Izraelitów. To wartościowa książka.
PS: Wesołych świąt, łaski Boskiej i spełnienia marzeń. ;)