#1. Dyskusje blogowe. Jakich książek nie czytam?
Śledząc mojego bloga zauważyliście zapewne po jakie książki sięgam chętniej. Lubię książki z przesłaniem, które są podawane w niebanalny, przystępny sposób, poruszają ciekawe tematy, a najlepiej jeśli ich autorem jest Jodi Picoult. ;) Chciałabym powiedzieć Wam na jakie recenzje na moim blogu nie macie co liczyć oraz jakich autorów nauczyłam się unikać i dlaczego.Autorzy
Małgorzata Kalicińska
Nieco pulchna kobieta z szerokim, szczerym uśmiechem - to osoba która zyskała wśród polskich czytelników wielką sympatię. Łapią po jej książki do kawy i herbaty, latem i zimą. Zazwyczaj zachwycają się nią i wystawiają wszędzie pochlebne recenzje. Świetnie! Sięgnęłam po pierwszą książkę i byłam zachwycona! "Miłość nad rozlewiskiem" było pisane stylem, który jak najbardziej mi odpowiadał. Zachęcona sięgnęłam po kolejną książkę i okazało się, że to jednak nie to. Tym razem nie zaiskrzyło. Styl różnił się od tego z poprzedniej książki. "Dom nad rozlewiskiem" był pisany bardzo swobodnie i to chyba okazało się zgubne. Kalicińska bardzo powoli dąży do końca, do celu. Zatrzymuje się, żeby nam opisać każdą ciekawszą historię z życia bohaterki. Tak jakby szła na spacer i zachwycała się każdym ładniejszym kamyczkiem, drzewkiem, kwiatkiem. Bardzo mnie to męczyło i długo trwało zanim skończyłam tą książkę. Dałam nam kolejną szansę przy "Irenie" ale znów się zawiodłam. Tym razem nawet nie starałam się dotrwać do końca książki tylko po pewnym czasie ją odłożyłam. Nic nas nie połączyło i raczej nic nie połączy. Pogodziłam się z tym i już podziękowałam tej autorce.

Kobiety go kochają, mimo, że wciąż na nowo doprowadza je do łez. Właściwie... to właśnie to w nim uwielbiają. Sparks ma świetną wyobraźnię - wymyśla historie tak piękne i romantyczne, że dech zapiera. Tak, podziwiam jego pomysły na fabułę, bo są absolutnie fenomenalne. Nie odpowiada mi jednak jego styl literacki. Wszystko ma bardzo przemyślane i bez pośpiechu prowadzi czytelnika przez książkę. Wszystko jest bardzo spokojne i ułożone, dopiero wraz z ostatnimi rozdziałami autor dostarcza nam potrójną dawkę emocji. Cała najciekawsza akcja rozgrywa się na koniec. Niestety, ja zanim do niego dotrę muszę się sporo namęczyć, bo ta "cicha woda" mnie nuży. Próbowałam kilka razy i niestety muszę pogodzić się z tym, że ja się Sparksem nie zachwycę. Mam jednak to szczęście, że reżyserzy doceniają jego pomysły i chętnie wykorzystują je do filmów. Dlatego ja również płaczę dzięki Nicholasowi, ale przy filmach. ;)
Gatunki literackie
Fantasty


Kryminał
Jestem bardzo bojaźliwą osobą z niesamowicie bujną wyobraźnią. To złe połączenie. Po każdej książce bądź filmie grozy przychodzą mi do głowy różne głupie myśli - że ktoś mnie śledzi, ktoś we mnie celuje zza krzaków, chce mnie przejechać albo ukrywa się w mojej piwnicy... Żebym mogła sobie spokojnie żyć, bez nerwów grzecznie odmawiam pani bibliotekarce, kiedy proponuje mi jakąś książkę tego typu. Omijam je szerokim łukiem.
Mam pewne plany w związku z blogiem, chciałabym wprowadzić małe zmiany, ale nie wiem jak mi to wyjdzie. Trzymajcie kciuki. ;) Chciałabym, żeby posty z cyklu "Dyskusje blogowe" pojawiały się raz w miesiącu. Zobaczymy jak to będzie. ;)
A Wy po jakie książki nie sięgacie?